Wiosna Solidarności '88

Uroczystości 25-lecia strajków kwietniowo-majowych w ówczesnej Hucie im. Lenina

Huta im. Lenina w latach 80. stanowiła bastion „Solidarności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego działalność opierała się na Tajnej Komisji Robotniczej Hutników, działającym w podziemiu Społecznym Funduszu Pomocy Pracowniczej oraz bardzo dynamicznym Duszpasterstwie Hutników na osiedlu Szklane Domy.

Aktywność ta dotyczyła zresztą całej dzielnicy Nowa Huta, która - paradoksalnie - miała być wzorcowym przykładem socjalistycznego budownictwa i porządku: miastem bez Boga. Niezwykle ważnym miejscem było też Duszpasterstwo Ludzi Pracy prowadzone przez ks. Kazimierza Jancarza w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Mistrzejowicach.

Wybuch strajku pod koniec kwietnia 1988 r. był dla wszystkich zaskoczeniem. Protest ten był nieco spóźnioną reakcją na ogłoszoną 1 lutego drastyczną podwyżkę cen. Wprawdzie tuż po jej ogłoszeniu w HiL doszło do pewnych zaburzeń, lecz dyrekcja zdołała je uspokoić, organizując spotkania z załogą. Podczas lutowych rozmów popularność zdobył niezwiązany z podziemnymi strukturami „Solidarności”, pracujący od kilku miesięcy na Wydziale Zgniatacza Andrzej Szewczuwianiec, i to on 26 kwietnia o godz. 9 poprzez włączenie czerwonego światła na mostku walcowni zgniatacz dał sygnał do rozpoczęcia strajku. Strajk poparły Walcownia Drobna i Drutu oraz Zakład Rur. W tym samym dniu od godz. 14-tej zatrzymana została Walcownia Karoseryjna. Wieczorem od godz. 18.00 do protestu przyłączył się także cały Zakład Mechaniczny. Później Zakład Stalowniczy.

W początkowej fazie był to protest jedynie o podłożu ekonomicznym i roszczeniowym. Jednakże w tym samym dniu dołączono postulaty dotyczące obrony interesów innych grup, nie tylko pracowników huty. Tak powstały postulaty »solidarnościowe«. Wśród postulatów były m.in. żądanie podniesienia rekompensaty równoważącej podwyżkę cen do kwoty 12 tys. złotych dla wszystkich pracowników zatrudnionych w przemyśle, oświacie, służbie zdrowia oraz dla emerytów i rencistów.

Pierwszego lub drugiego dnia na teren huty przedostali się Jan Ciesielski i Stanisław Handzlik. 28 kwietnia w hucie pojawił się Mieczysław Gil. Według krakowskiej SB udział Gila „spowodował radykalizację stanowiska strajkujących i zwiększenie nieustępliwości oraz podniesienie poziomu płaszczyzny organizacyjno-propagandowej […]”.
Nie tylko z terenu Krakowa różne grupy społeczno-zawodowe i środowiska przekazały wyrazy solidarności i poparcia dla uczestników protestu. M.in. odnotowano uchwalenie przez 23 tzw. Intelektualistów, w większości związanych z Klubem Inteligencji Katolickiej i katolickim „Tygodnikiem Powszechnym”, oświadczenia konstatującego fakt strajku w HiL i uzasadniającego go potrzebą rzeczywistych reform gospodarczych, społecznych i politycznych.

W nocy z 4 na 5 maja strajk spacyfikowano zmasowanym i brutalnym atakiem ZOMO przy wsparciu oddziałów antyterrorystycznych. Większość przywódców aresztowano i poddano wielogodzinnym przesłuchaniom. Później otrzymali sankcje prokuratorskie, przekraczające okres trzech miesięcy. Innym zatrzymanym uczestnikom strajku wytoczono kolegia, które orzekały kary do miesiąca aresztu albo grzywnę do 80 tysięcy złotych. Już wieczorem 5 maja ukrywający się członkowie Komitetu Strajkowego wydali komunikat, w którym wezwali hutników do podjęcia strajku absencyjnego. Apel ten nie pozostał bez echa. Kontynuowany w tej formie protest w znacznie większym stopniu zdezorganizował pracę huty niż wcześniejszy strajk czynny.

Komunistyczna administracja szybko zrezygnowała z zastosowania drastycznych represji wobec jego przywódców. 16 maja zwolniono z aresztu wciąż przetrzymywanych działaczy Komitetu Strajkowego. Być może miało to jakiś związek z analizami dokonywanymi przez SB, w których podkreślano, że „uwzględniając obecną sytuację społeczno-polityczną w KM HiL, wydaje się, że środki prawne przewidziane kodeksem karnym i kodeksem wykroczeń mogą jedynie spowodować skutki odwrotne do zamierzonych, nie tylko w Kraju, ale także na forum międzynarodowym”.
Dla wielu pacyfikacja majowego strajku była kolejną porażką robotników w konfrontacji z komunistami. Jednakże, jak pisał trzy tygodnie później Maciej Szumowski: „Jakże tu mówić o porażce czy klęsce, gdy Komitet Strajkowy zamienia się w Komitet Organizacyjny „Solidarności” […]” i: „Za sprawą ludzi z Nowej Huty Polacy wiedzą, że nie ma już innego wyjścia z sytuacji jak głębokie reformy polityczne, społeczne i gospodarcze”.

W 25. rocznicę wydarzeń w nowohuckim kombinacie miały miejsce uroczystości związane z tą rocznicą. Komitet Organizacyjny, w skład którego wchodzili: Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, Komisja Robotnicza Hutników NSZZ „Solidarność”, Region Małopolski NSZZ „Solidarność” oraz Stowarzyszenie Sieć Solidarności, przygotował szereg wydarzeń i imprez.

W czwartek, 25 kwietnia 2013 r. otwarta została wystawa w nowohuckim oddziale Muzeum Historycznym Miasta Krakowa na os. Słoneczne 6, pt. „Początek końca komunizmu w Polsce – strajk w Hucie im. Lenina 26 kwietnia – 5 maja 1988 r.”
O zrywie robotników, walce o godność i demokrację opowiada przygotowany film „Strajk na Zgniataczu”. Wyświetlony on został także w czwartek o godz. 17:15 na antenie TV Kraków. Film reżyserował Jerzy Ridan przy współpracy z Grzegorzem Zaricznym. Bohaterami dokumentu są świadkowie wydarzeń, m.in.: Mieczysław Gil, Władysław Kielian, Stanisław Handzlik, Edward Nowak, Wojciech Marchewczyk, Leszek Jaranowski i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Występuje też znany nowohucki muzyk - Paweł Drożdż „Bohater”, który uczestniczy w rozmowach ze świadkami wydarzeń, a także śpiewa własną piosenkę, skomponowaną na potrzeby filmu. Ponadto wykorzystano muzykę zespołu „Zgniatacz dźwięków”. Produkcja „Apio Film”.

Dokładnie w rocznicę rozpoczęcia strajku przewidziano główne uroczystości. Już o godz. 10 otwarta została kolejna wystawa w holu Sali Teatralnej w krakowskim oddziale ArcelorMittal Poland, którą przygotował Leszek Jaranowski. Wystawę obejrzeli zaproszeni na konferencję goście, która rozpoczęła się po południu.
Następnie oddano hołd wszystkim ludziom, którzy w roku 1988 w totalitarnym państwie, nie bacząc na realia geopolityki, dysproporcję sił, nie zwracając uwagi na własne zagrożenia, czynem dowiedli  swoje pragnienie  wolności. Pod pomnikiem „Solidarności” na pl. Centralnym im. Ronalda Reagana złożone zostały kwiaty przez przedstawicieli władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych, organizacji związkowych i stowarzyszeń. Kwiaty spoczęły również obok Arki Pana pod pomnikiem „Bogdana Włosika i innych, którzy w latach 80-tych oddali życie za wolność i solidarność”.

W samo południe odprawiona została uroczysta Msza św. w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej w os. Szklane Domy, którą koncelebrował Prezes Kongregacji Polskiego Zakonu Cysterskiego Piotr Chojnacki w asyście proboszczów nowohuckich parafii. Kazanie wygłosił wspaniały kaznodzieja ks. Stanisław Podziorny, który w swej homilii powiedział m.in.:  (…) Strajk zaważył na historii naszego Narodu – pozytywnie zaważył. Ale historia, to nie tylko wydarzenia, to przede wszystkim ludzie. Bez nich nie byłoby wydarzeń i żadnej historii. Dlatego przyszliśmy dzisiaj nie świętować, ale wspominać i prostować naszą pamięć. (…) Nie można zrozumieć polskich przemian bez spojrzenia wstecz, bez pamięci. Jak łatwo zaciera się pamięć o wydarzeniach, które były tak ważne w życiu narodu. Dlatego przywołujemy ten czas, kiedy z troski o dom ojczysty, o godność pracy i sprawiedliwość, w bólu i niepokoju serca, niepewności jutra, w umęczeniu fizycznym i duchowym, z różańcem w ręku, Matką Bożą i Krzyżem, z patriotycznymi i religijnymi pieśniami, w patriotycznym zrywie, rodziło się to, co po ludzku zdawało się niemożliwe. Rodziła się Polska Wolność i Polska Niepodległość. Trzeba nam wracać do tych dni, by ocalić od zapomnienia wydarzenia i postacie. By nie zapomnieć, że to robotnicy rozpoczęli demontaż  PRL-u, że to oni pierwsi zrobili wyłom w murach socjalizmu, że to oni byli ofiarami społecznej rewolucji. A dopiero potem przez zburzone mury wchodzili intelektualiści, ideolodzy, kreując się często na bohaterów i autorów przemian. To nie okrągły stół, ale robotnicy doprowadzili do niepodległego Państwa. Dlatego doskonale rozumiem pewnego robotnika, który pisał:  „Przez tyle lat PRL-u marzyliśmy o lepszych czasach, a potem walczyliśmy, żeby było lepiej – a to wciąż nie jest ta Polska o której marzyliśmy. Ja już nie wspominam, komu teraz jest lepiej, kto na naszym losie robi interes.” To bolesne słowa polskiego robotnika. (…)

We Mszy św. Wzięło udział piętnaście pocztów sztandarowych. Po zakończeniu Mszy św. złożone zostały kwiaty pod pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki, a następnie uczestnicy w asyście wielu pocztów sztandarowych przemaszerowali al. Solidarności pod Bramę Główną, 25 lat temu Huty im. Lenina, teraz ArcelorMittal Poland S.A. Ten przemarsz miał symboliczne znaczenie – uczestnicy szli w odwrotną stronę aniżeli te wielotysięczne z lat 80-tych, które zaczynały się spod Bramy Głównej Huty. Tutaj na jednym z filarów bramy wejściowej  Agnieszka Różycka, która urodziła się 25 lat temu oraz Monika Roznerska – dyrektor personalny AMP pełniąca rolę gospodarza, odsłoniły pamiątkową tablicę, która zawiera najistotniejsze daty i opisuje wydarzenia z życia hutniczej „Solidarności”.

Następnie rozpoczęła się wspomniana konferencją, którą zaszczycili swoją obecnością: przedstawiciel Prezydenta RP Jan Lityński, Wojewoda Małopolski Jerzy Miller, Przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego Kazimierz Barczyk, Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider, przewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego Wojciech Grzeszek, byli prezydenci Miasta Krakowa: prof. Andrzej Gołaś i Józef Lassota, posłowie i senatorowie, radni miasta Krakowa.

Wszystkich zaproszonych (ok. 500 osób) przywitał przewodniczący KRH NSZZ „Solidarność” Władysław Kielian. Hutnicza orkiestro odegrała Hymn Państwowy. Jan Lityński, dyrektor Biura Prezydenta RP odczytał list skierowany do uczestników od Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Następnie przystąpiono do wręczenia odznaczeń państwowych. Trzy osoby otrzymały Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski, dwanaście osób otrzymało złoty Krzyż Zasługi oraz kilkanaście osób uhonorowanych zostało Krzyżem Wolności i Solidarności. W imieniu odznaczonych podziękowania złożyła Józefa Parzelska.

Znaczna część konferencji poświęcona była referatowi, jaki wygłosił dyrektor krakowskiego oddziału IPN Marek Lasota na podstawie dokumentów ze zbiorów Instytutu. W swej wypowiedzi zwrócił uwagę przede wszystkim na okoliczności geopolityczne końca lat 80-tych. Swoje wystąpienie zakończył słowami: Gdyby nie Wiosna Solidarności w 1988 roku, to nie byłoby Jesieni Narodów Europy.

W kolejnym punkcie konferencji  przewodniczący Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność” Wojciech Grzeszek wręczył 40 osobom medale za zasługi dla Małopolskiej „Solidarności”.

Uczestnicy spotkania mieli także okazję by zapoznać się z wspomnianym na wstępie filmem pt. „Strajk na Zgniataczu”. Konferencja zakończyła się odśpiewaniem hymnu „Solidarności”. Każdy z jej uczestników otrzymał przygotowane w 25. rocznicę strajków specjalne wydanie „Sowińca”, Biuletyn Stowarzyszenia Sieć Solidarności oraz Nowohucki Biuletyn Solidarności.
Wieczorem, przy pięknej pogodzie, zaproszeni goście, mieszkańcy Krakowa – głównie jej najmłodszej dzielnicy Nowej Huty – mieli możliwość wspólnego śpiewania w al. Róż z artystami Loch Camelot. Pomagały w tym specjalnie na tę okazję przygotowane przez organizatorów śpiewniki. Nie mniej osób, w tym wiele młodych mieszkańców naszego miasta wysłuchało koncertu nowohuckiego zespołu Wu-Hae.

Warto jeszcze przy okazji tych uroczystości wspomnieć o przygotowanych na tę okazję znaczkach okolicznościowych oraz rozpoczęciem prac nad wydaniem Katalogu pod roboczym tytułem: „Nowa Huta w drodze do Niepodległej”, której część będzie oczywiście poświęcona nowohuckiej „Solidarności”.  Opracowanie będzie miało charakter monografii wydanej przez Muzeum Historyczne Krakowa we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej.
Organizatorzy jeszcze raz składają hołd i podziękowania wszystkim  tym, którzy 25 lat temu z narażeniem swojego życia, zdrowia dążyli do niepodległej, suwerennej i lepszej Polski. Czy o takiej Polsce wtedy myślano? To już jest inny temat. Ważne, że ludzie Solidarności umożliwili społeczeństwu współdecydowanie o losie swoim, najbliższych i innych narodów.
Organizatorzy dziękują wszystkim instytucjom państwowym, samorządowym, firmom którzy wsparli finansowo uroczystości. Dziękują przedstawicielom i mecenasom kultury, dziękują też osobom, bez których nie można byłoby docenić ludzi pracy, którzy przed ćwierć wieku byli solą tej ziemi.

Roman Wątkowski