Nowy Sącz: 13 grudnia – 35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

13 grudnia 2016 r. obchodzono w Nowym Sączu dzień Pamięci Ofiar stanu wojennego. Organizatorami były władze samorządowe Nowego Sącza oraz nowosądecka "Solidarność".

Obchody rocznicowe rozpoczęły się uroczystą Mszą Świętą w intencji Ojczyzny, odprawioną w Kościele Matki Bożej Niepokalanej na osiedlu Millenium przez Prepozyta Kapituły Kolegiackiej ks. dr Jerzego Jurkiewicza oraz ks. proboszcza Kazimierza Markowicza.

W wygłoszonej homilii ksiądz proboszcz Kazimierz Markowicz przypomniał dzień 13 grudnia 1981 r. i okres stanu wojennego, w którym Polacy walczyli o wolność i godność. Motywem przewodnim homilii były słowa Chrystusa „Błogosławieni , którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”.

W nabożeństwie uczestniczyły liczne poczty sztandarowe: m.in. Komisji Zakładowych NSZZ "Solidarność" Newag S.A., PKP Cargo S.A, PKP PLK S.A. Zakładu Linii Kolejowych w Nowym Sączu, Pracowników Oświaty i Wychowania w Nowym Sączu, Nadleśnictwa Stary Sącz, NSZZ RI „Solidarność”, Urzędu Miasta Nowego Sącza, służb mundurowych, kombatantów oraz sądeckich szkół. Była także kompania strzelców ze Związku Strzeleckiego.

Po zakończonej eucharystii uczestnicy uroczystości, w asyście pocztów sztandarowych i kompanii Strzelców, niosąc baner „13 grudnia PAMIĘTAMY”, przeszli pod pomnik Solidarności, gdzie odbyła się oficjalna część obchodów. Po odśpiewaniu przez zgromadzonych hymnu narodowego, przemówienie wygłosił szef Sądeckiego Oddziału NSZZ "Solidarność" Krzysztof Kotowicz. Przypomniał wydarzenia 13 grudnia 1981 roku w pamiętną grudniową noc i czasy stanu wojennego. - „W dniu dzisiejszym obchodzimy dzień pamięci ofiar stanu wojennego. To już 35 lat, jak władza wypowiedziała wojnę własnemu narodowi, wprowadzając stan wojenny na terenie Polski. Komunistyczni siepacze – SB, UB, ORMO, milicja – wdzierały się do domów działaczy Solidarności, dokonując masowych aresztowań. Również tu, na ziemi sądeckiej, internowano w tę pamiętną noc 26 osób. Później były następne. Według oficjalnych danych w okresie stanu wojennego zginęło ponad 100 osób. A ile zmarło przedwcześnie w wyniku pogorszenia stanu zdrowia, będąc w więzieniu, w ośrodkach odosobnienia? Ile osób zmarło, bo karetka nie przyjechała, gdyż nie działały telefony? Ale ofiary terroru komunistycznego to również kapelan Solidarności ks. Jerzy Popiełuszko – mówił Krzysztof Kotowicz. Podkreślił dalej, że ofiarami były także matki, żony, dzieci osób internowanych, którzy przeżywali wówczas straszne chwile, gdy z kolbami karabinów wdzierano się do domów i brutalnie w środku nocy wyprowadzano działaczy Solidarności na oczach bliskich. - (…) Funkcjonariusze, którzy „kulturalnie” wprowadzali stan wojenny mordując wiele istnień ludzkich, tak naprawdę nigdy za to nie odpowiedzieli – powiedział Krzysztof Kotowicz.

Prezydent Ryszard Nowak w swoim przemówieniu odniósł się do czasów stanu wojennego, a także do współczesnej pamięci o osobach, które walczyły o wolną Polskę. - 13 grudnia do tego roku był dniem, kiedy oddawaliśmy hołd wszystkim tym, którzy ponieśli ofiarę w 1981 roku. Pamiętaliśmy o nich, pamiętaliśmy o tych, którzy o wolność, o Polskę walczyli. Ale w tym, roku wydarzyła się rzecz niespotykana. 13 grudnia, dzień, który powinien być poświęcony wszystkim tym, którzy walczyli, ponosili ofiary, stał się dniem prowokacji. To jest dzień, kiedy zbezczeszczono pamięć tych osób. Dzisiaj jakieś nowoczesne „koty” manifestują i walczą o demokrację. Dzisiaj łatwo jest walczyć o demokrację – to libertyni. Wielu z was, wielu z Państwa, miała wtedy świadomość, jaką mogą ponieść ofiarę. Szliście pod pałki, armatki, pod kule. Dzisiaj, ci walczący o demokracje mają komfort, włos z głowy im nie spadnie., Dzisiaj 13 grudnia powinien być dniem przestrogi, nie powinniśmy w żaden sposób pozwolić na to co się dzieje – mówił prezydent Nowego Sącza.

Następnie przemawiał Andrzej Szkaradek, który w mocnych słowach odniósł się do dzisiejszych działań opozycji. - Co takiego się stało, że opozycja tak postępuje. Po wychodzeniu z więzień w latach osiemdziesiątych, w stanie wojennym, kierowaliśmy pierwsze kroki do swojej parafii, do swoich kapłanów, gdzie byliśmy witani. Dobrze czuliśmy się w jedynej oazie wolności, jakim wtedy był Kościół. Dzisiaj tym samym ludziom, bo przecież pamiętamy: Władek Frasyniuk był witany we Wrocławiu, Lech Wałęsa w Gdańsku, a Adam Michnik w kościele na Żoliborzu, gdzie go witał ksiądz Jerzy Popiełuszko, później zamordowany, wszystko przeszkadza. Co takiego się stało, że tym ludziom dzisiaj przeszkadza nauka religii w szkołach?! Co takiego się stało, że tym ludziom niepotrzebne są lekcje historii w szkołach?! Co takiego się stało, że apelują do wojska i policji o nieposłuszeństwo, a na koniec apelują do lewactwa europejskiego, do Brukseli i wynoszą polskie sprawy na forum Parlamentu Europejskiego?! Właśnie za to naród powiedział im „dość”! - mówił Andrzej Szkaradek. (…) Proszę Państwa, przecież oni byli przy władzy. Balcerowicz z zlikwidował polski przemysł, Tusk z Gradem wykończyli polskie stocznie, na przemiał poszło 6 milionów podpisów w różnych inicjatywach NSZZ Solidarność, próbowano ograniczyć działalność związków zawodowych. Teraz wszystko im przeszkadza, tylko dlatego, że naród wybrał odmiennie niż oni chcieli. (…) Mam nadzieję, że polskie społeczeństwo zda egzamin w trudnych chwilach i przeciwstawi się tym wszystkim, którzy dzisiaj stoją po drugiej stronie – powiedział Andrzej Szkaradek.

Prowadzący uroczystość Janusz Michalik odczytał list okolicznościowy przesłany do Prezydenta Miasta Nowego Sącza przez wiceministra Finansów, posła na Sejm Wiesława Janczyka.

Po wystąpieniach złożono pod Pomnikiem "Solidarności" wiązanki kwiatów. Kwiaty złożyli m.in. internowani w stanie wojennym, przedstawiciele sądeckiego Oddziału "Solidarności" z Krzysztofem Kotowiczem, delegacje organizacji związkowych (m.in. Pracowników Oświaty i Wychowania w Nowym Sączu), przedstawiciele sądeckich parlamentarzystów, władze miasta Nowego Sącza z prezydentem Ryszardem Nowakiem, władze powiatu nowosądeckiego ze starostą Markiem Pławiakiem, przedstawiciele Rady Miasta Nowego Sącza z przewodniczącą Rady Bożeną Jawor, przedstawiciele sądeckich struktur Prawa i Solidarności oraz Klubu Gazety Polskiej. Zapalono znicze.

Obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego zakończyły się tradycyjnym odśpiewaniem, wykonywanej przez Jacka Kaczmarskiego pieśni "Mury".

Uroczystości pod pomnikiem towarzyszyły liczne poczty sztandarowe oraz asysta młodzieży ze Związku Strzeleckiego z zapalonymi pochodniami.

Oprac. Grażyna Święs